Dlaczego zlecamy to innym?

Dlaczego zlecamy pisanie prac magisterskich i licencjackich trzecim osobom? Dlaczego nie piszemy ich sami? Na te pytania jak się zdaje trudno znaleźć odpowiedź. Dlaczego? Bo różni są studenci, a nasze reformy edukacji ułatwiają dokonywanie takich moralnych przekrętów związanych z naszą nauką. Zapewne prace licencjackie wydają się nam dość prymitywnym sposobem udowadniania wiedzy,a jeśli można ich nie pisać wydaja parę złotych…. i tak się zaczyna wielka szmira akademicka, mitem jest bowiem nasze wysokiej jakości szkolnictwo. W rzeczywistości studenci są słabi, mają znikomą wiedzę w temacie w jakim się uczą, mało tego – często nie znają nawet tematu swojej pracy podczas obrony. W fatalnym stylów kończą uczelnie i potem zasilają kręgi bezrobotnych, bowiem nikt takich nieuków nie chce zatrudniać.To bardzo mocne słowa, okrutne – uznają niektórzy. Ale szara rzeczywistość jest własne taka. Niestety wciąż jest wiele osób, które piszą prace licencjackie za przysłowiowe grosze, robią to od niechcenie, bowiem to sposób na życie i na zarabianie, a przecież nikt kroci za takie usługi płacić nie chce. I potem zaczyna się pojawiać trudny temat obrony takiej pracy licencjackiej.Trzeba się zatrzymać chociaż na chwilę przy tym temacie. Nie można bowiem dopuścić, by się studencka brać całkowicie upodliła. Bo zazwyczaj prace licencjackie i zlecenia ich napisania wiąże się z tylko i wyłącznie z lenistwem i faktem, że jedni są bogatsi od drugi i ich po prostu na takie usługi stać.