Dla studenta to kara

Często jest tak, że pisanie prac dla studenta jest karą. Tak się jakoś dziwnie utarło na tych polskich uczelniach, że szkoły wyższe skupiają się na kasowaniu subwencji światowych, ale nie przywiązują wielkiej wagi do edukowania. I potem dochodzi do sytuacji, kiedy studia kończą ludzie pozbawieni elementarnej wiedzy, wystarczy, by byli mili i ie podpadali wykładowca. Ci wszak pisanie prac zlecają tylko w imię zemsty, a jeśli grupa jest spokojna, to przechodzi bezkonfliktowo przez studia zupełnie nic nie robiąc. To przykry scenariusz, pokazuje jednak siłę polskich uczelni, które są na żenująco niskim poziomie, pokazują to światowe rankingi akademickie.Dzisiaj pisanie prac dla studenta jest kara, ten ie chce się uczyć i nie zamierza zazwyczaj się wysilać, nie pisze takiej pracy, bo potem rektor i tak wpisze mu dobra ocenę zaliczającą rok, bowiem nie stać uczelni na wyrzucanie studentów. Taki system zarządzania oświatą funkcjonuje i nie ma się cod dziwić, że uczelnie chcą się nachapać kasą, a nie prestiżem, bo prestiż nie zapewni chleba uczelni i jej prawidłowego funkcjonowania finansowego.Miejmy nadzieję, że ten stan rzeczy się szybko zmieni. Oczywiście nie ma co dawać wiary wszystkim opiniom polityków obecnego rządu, ze ci wprowadzając płatne studia dla każdego zmienią takie procedury, bowiem tutaj chodzi o to, że rządu po prostu nie stać na subwencje oświatowe. Tutaj nie pisanie prac tak naprawdę trapi, ale kiepska kondycja finansowa naszego kraju. A problemy na uczelniach to tylko i wyłącznie kwestia samej mentalności Polaków. A ta jest taka, a nie inna.